Pożycz 1000zł i oddaj.. tylko 1000zł!

Tzw. chwilówki, czyli pozabankowe pożyczki krótkoterminowe, określane są często mianem lichwy. Twierdzenia takie wypowiadają jednak najczęściej osoby, które swoją wiedzę opierają na kruchych fundamentach obiegowej opinii. W rzeczywistości, w niektórych sytuacjach, chwilówki są tańsze niż kredyty w banku.

Z tzw. chwilówek w ostatnich latach skorzystało już kilka milionów Polaków. Gdyby były one faktycznie tak złe, jak to niektórzy twierdzą, to z pewnością nie zyskałyby one tak dużej popularności, a firmy nie miałyby stałych klientów.

Regulacje prawne…

Rynek pożyczek pozabankowych w Polsce na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat niesamowicie się zmienił. Przez lata dominowały firmy naziemne z obsługą domową, na czele których stał Provident. Tutaj nie tyle same odsetki stanowiły największą część kosztów, ale właśnie wizyty pracowników firmy w domach klientów. Następnie do głosu zaczęli dochodzić pożyczkodawcy internetowi, oferujący chwilówki bez wychodzenia z domu. Firmy takie oszczędzały na wynagrodzeniach pracowników, dzięki czemu mogły oferować swój produkt w konkurencyjnych warunkach. Jednakże był jeden minus. Tak jak rzetelni klienci nie ponosili nadmiernie sporych kosztów, tak pożyczkodawcy odbijali sobie na spóźnialskich. Tabele prowizji i opłat przepełnione były karami za opóźnienie w spłacie zobowiązania, które były dość potężne i nieproporcjonalne do zwłoki. Żeby tego uniknąć, można było przedłużyć termin spłaty, za co jednak również trzeba było dość sporo zapłacić. Z tego powodu niektórzy zdesperowani pożyczkobiorcy brali kolejną chwilówkę na spłatę poprzedniej i wpadali w pętlę zadłużenia.

Sytuacja ta uległa zmianie 11 marca 2016 roku. Wtedy to weszła nowelizacja tzw. ustawy antylichwiarskiej, która to w znacznym stopniu uregulowała ten rynek. Ustawiony został maksymalny limit kosztów pozaodsetkowych, w skład którego wchodzą także opłaty za przedłużenie chwilówki czy koszty karne. W ten sposób prowizje za pożyczki pozostały mniej więcej na podobnym poziomie (chociaż w niektórych firmach można było zaobserwować zmiany w górę lub dół), ale za to większość pożyczkodawców musiała zrezygnować z jakichkolwiek opłat karnych za opóźnienie. Nieterminowi klienci obciążani są jedynie maksymalnymi odsetkami karnymi za opóźnienie – 14% w skali roku, co nie jest jakąś drakońską stawką.

…i darmowe chwilówki

Do tego dochodzą jeszcze promocje w postaci bezpłatnych chwilówek dla nowych klientów. Wiele firm (zachęcamy do zapoznania się z listą: Darmowe pożyczki – bezpiecznechwilowki.pl ) gwarantuje pożyczkę bez odsetek i prowizji dla osób, które korzystają z oferty po raz pierwszy. Można pożyczyć 1 000 zł i po określonym umową czasie zwrócić też 1 000 zł. Jest to fantastyczny sposób na zdobycie szybkiego finansowania, który nic kosztuje. Jedyny ‘haczyk’ pojawia się ,kiedy klient nie zdoła spłacić zobowiązania na czas. Wówczas nie może już liczyć na całkowicie bezpłatną pożyczkę i będzie musiał ponieść pewne koszty (ich wysokość zależy od polityki firmy), których jednak maksymalny limit regulowany jest ustawą antylichwiarską. Nie takie chwilówki straszne, jak je malują.