Mała perełka Mazowsza

Nad Zalewem Zegrzyńskim, w bardzo urokliwej okolicy leży niewielka wieś, którą naprawdę warto odwiedzić w trakcie wizyty na Mazowszu. Jachranka, bo to o niej mowa, to także świetne miejsce na jednodniowy wypad z Warszawy.

Turystyczna perełka

Na atrakcyjność Jachranki składa się nie tylko wyjątkowa przyroda i długie lata burzliwej historii (pierwsze wzmianki pochodzą z początku XV wieku), ale także mnogość atrakcji turystycznych i świetna baza hotelowa.

Jednak nie zawsze Jachranka była miejscowością turystyczną. Stało się to dopiero po stworzeniu Zalewu Zegrzyńskiego – ten zbiornik retencyjny na Narwi powstał, ciężko w to uwierzyć, dopiero w latach 60 XX wieku. I szybko dorobił się własnego potwora i polskiego odpowiednika Nessie. W jego wodach miała żyć Paskuda – przynajmniej według żartu dziennikarzy audycji Lato z Radiem, którzy to mieli odkryć jego obecność w latach 80.

Do odważnych świat należy

Czyli co mogą robić w okolicach Zalewu Zegrzyńskiego wszyscy ci, którzy Paskud się nie boją.

Zalew to podwarszawska mekka sportów wodnych. Kilka razy do roku odbywają się na nim regaty, a pasjonaci sportów wodnych mogą oddawać się uprawianiu kitesurfingu, windsurfingu i wioślarstwa. To także baza sportów motorowodnych.

Odwiedź: windsorhotel.pl