Ciekawe legendy o Wrocławiu

Stare kościoły, tajemnicze budynki, a nawet zacienione parki często kryją w sobie niesamowity klimat, o którym powstają historie. Opowiadane z pokolenia na pokolenie i utrwalane w świadomości mieszkańców, stają się z czasem miejskimi legendami. Tak też jest we Wrocławiu, mieście, w którym niemalże każdy kamień ma do opowiedzenia jakąś historię, której był świadkiem. A od historii już bardzo blisko do legendy.

Opowieści i podania potrafią skutecznie podsycić klimat danego miejsca i sprawić, że utrwala się w naszej świadomości oraz staje się w pewien sposób wyjątkowe. Nie każde miasto może poszczycić się tyloma legendami co Wrocław. Wszak ta wiekowa metropolia przez lata była świadkiem wielkich wydarzeń historycznych i zmian kolejnych pokoleń. Niektóre z nich, musiały obrosnąć legendą. W stolicy Dolnego Śląska, z pewnością ich nie brakuje.

Zakochany do szaleństwa

Jednym z najpopularniejszych i najchętniej powtarzanych wrocławskich podań, jest historia o główce w ścianie katedry. Istotnie, w murze jednej z wież katedry pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, w bocznej nawie, możemy dostrzec kamienną głowę. Legenda głosi, że należy ona do mężczyzny, którego zaloty do pięknej mieszczanki zostały odrzucone przez jej zaborczego ojca. W akcie zemsty, młodzieniec podpalił dom niedoszłego teścia i obserwował pożar z okna pobliskiej katedry. Jednak sprawiedliwości stało się za dość i kamienne mury zacisnęły się wokół głowy nieszczęśnika, tak aby przez wieki patrzył na swój niegodziwy czyn.

Inna, znana wrocławska legenda również dotyczy miłości, ale do klusek! Chodzi dokładnie o historię związaną z bramą kluskową, tuż obok kościoła św. Idziego na Ostrowie Tumskim. Pewien ubogi chłop rozpaczał po śmierci swojej żony, która jak nikt inny potrafiła przyrządzać wyborne kluski. Jego rozpacz i tęsknota za przysmakiem były tak wielkie, że zmarła nie mogła zaznać spokoju w niebie. Gdy mężczyzna zasnął przypadkiem w okolicach kościoła, zmarła objawiła mu się i obiecała cały garnek jego ulubionych klusek. Ostatnią miał pozostawić w naczyniu, jednak głodny mężczyzna nie dopełnił tego przykazania. Zanim zdążył ją zjeść, zamieniła się w kamień i wylądowała na szczycie bramy kluskowej.

Kolejna ciekawa legenda dotyczy mostku pomiędzy wieżami kościoła Marii Magdaleny. Podobno przechadzają się po nim duchy niegodziwych dziewcząt, które zwodziły kolejnych zalotników jedynie tylko dla rozrywki, nie chcąc przyjąć oświadczyn żadnego z nich. Niektórzy twierdzą, że dziewczętom towarzyszą też prawdziwe czarownice, a właściwie to nie wiadomo jak je odróżnić.

Miejskie legendy i podania są niewątpliwym elementem lokalnego folkloru i skutecznie urozmaicają zwiedzanie Wrocławia. Słuchając często niesamowitych historii o dawnych czasach i postaciach, możemy lepiej poczuć klimat minionych lat. Zwiedzanie Wrocławia bez niesamowitych opowieści o podziemiach dworca, skamieniałych tancerkach, dzwonie grzesznika, mostku czarownic czy kościele na dachu, z pewnością nie byłoby takie samo. Jest to szczególnie fajna zabawa dla dzieci, dlatego warto jest zwiedzać miasto z profesjonalnym przewodnikiem lub przynajmniej przeczytać w internecie o miejscach, które planujemy odwiedzić.